Prawie umarlo. W pewnym momencie poczulam sie zmeczona Internetem! Kiedy obliczylam ile czasu uplywa mi na rozmowach z ludzmi z ktorymi tak naprawde nie mam prawdziwej, pelnej relacji, ile emocji wkladam w forumowe niesnaski, ktore niestety rzadza sie polprawdami i niedomowieniami, stwierdzilam ze musze to zmienic. Dla nas emigrantow internet jest czesto ta pepowina ktora laczy nas z Polska. Niestety jak to czesto z pepowina bywa, trudno jest ja odciac i uniemozliwia nam pelne rozwiniecie skrzydel w obcym jezyku i w innej kulturze – emigracja wymaga wysilku, zwlaszcza w sytuacji takiej jak moja, gdy wspolmazonek jest z tego samego kraju.

Ostatnio, czekajac na rozpoczecie koncertu w jednym z kosciolow w Waszyngtonie przeczytalam definicje grzechu w Book of Common Prayer . Definicje grzechu jak pamietam z nauki religii z Polski to „swiadome i dobrowolne przekroczenie PRAWA Bozego”. Definicja grzechu wg Book Of Common Prayer to postepowanie wg swojej wlasnej woli, raczej niz wg woli Boga, i tym wlasnie zakolocenie prawdziwej relacji z Bogiem i innymi ludzmi. Zadziwiajace jak bardzo zrozumiala jest ta anglikanska definicja grzechu – wiara, religia obwarowana przepisami, instytucjami, warstwami regulacji odbiera nam wolnosc odnalezienia prawdziwej relacji z Bogiem, i wtedy wlasnie grzech to zaklocenie tej prawdziwej harmonii jaka sie ma zyjac w tym zwiazku z Bogiem, grzech to PRZEKROCZENIE PRAW. Bog NOWEGO PRZYMIERZA, zastapil te PRAWA nowym przykazaniem, dal nam wolnosc i madrosc osobistej relacji z Bogiem. Zadziwiajace jak czesto przeciez slyszalam ze „wiara jest wolnoscia” „wiara was oswobodzi” i jak kompletnie nie rozumialam znaczenia tych slow! I w pewnym momencie poczulam ze mozna dojsc w zyciu do stanu takiej pelnej harmonii, milosci ze nagle nie ma leku, nie ma niepokoju bo wie sie, czuje sie ze ponad nami jest cos Wiekszego. Tego stanu nie znajduje sie w religii, ani tez w ceremonialach religijnych – chec przynalezenia do wierzacej spolecznosci bierze sie z tego stanu. Wierze gleboko ze ta relacje z Bogiem mozna rozwijac w kazdej religii – jednak wieksze szanse na ten stan otwarcia sie ma w religiach ktore nie sa nadmiernie zinstytualizowane, sztywne i nie kieruja sie fanatyzmem religijnym. Mysle, ze w moich eksploracjach religijnych odnalazlam wreszcie swoja religijna wspolnote, i tydzien temu oficjalnie wstapilam do Church of Our Saviour  do ktorego chodzilam juz od wiosny.